Z ostatniej chwili
Strona główna » KULTURA » Wystawa Muzeum Historii Polski: „Jan Karski. Człowiek wolności” w Dąbrowie Tarnowskiej

Wystawa Muzeum Historii Polski: „Jan Karski. Człowiek wolności” w Dąbrowie Tarnowskiej

Sto lat temu urodził się Jan Karski, człowiek, który mógł zmienić losy świata. Stałoby się tak, gdyby najbardziej wpływowi politycy na Zachodzie, czasów II wojny światowej, inaczej potraktowali raport o zagładzie Żydów, który najsłynniejszy emisariusz państwa podziemnego przywiózł z okupowanej Polski. Mieli oni już w 1942 r. świadomość, że miliony Żydów skazanych jest na zagładę. Mówili Karskiemu: „Ani polskie, ani tym bardziej żydowskie podziemie nie jest w stanie temu zapobiec.” On zaś odpowiadał: „Cała odpowiedzialność spoczywa na potężnych aliantach. Niech żaden przedstawiciel w Lidze Narodów nie śmie się tłumaczyć, że nie wiedział, co się tu dzieje! Rzeczywista pomoc Żydom może nadejść tylko z zewnątrz! To miałem przekazać wolnemu światu”.
I przekazał. Jak wyrzut sumienia.
Nauka, jaką dla potomnych zostawił Jan Karski, jest i dziś bardzo aktualna: „Polacy muszą liczyć na siebie, bo sprawa polska w polityce wielkich mocarstw zawsze miała trzeciorzędne znaczenie.”

Jan Karski, (a właściwie Jan Kozielewski, ale okupacyjnego pseudonimu używał do końca życia), zbierając materiał na ten temat, dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta, a także do obozu przejściowego w Izbicy.
Mikrofilm z raportem ukryty był w zwyczajnym kluczu do mieszkania. Emisariusz polskiego rządu dotarł z nim do Paryża. Stamtąd klucz trafił do Londynu. Z jego zawartością późną jesienią 1942 r. zapoznał się minister Anthony Eden, potem inni politycy i media. Karskiemu nie pozwolono spotkać się jedynie z Churchillem. Dotarł za to latem 1943 r. do samego prezydenta Roosevelta.
Wszyscy mówili to samo: „Nic nie możemy zrobić”. Niby nie kwestionowano rzetelności dostarczonych przez polskiego kuriera informacji, ale prawdziwy do nich stosunek oddają słowa ówczesnego przewodniczącego Sądu Najwyższego USA, też Żyda: „Wiem, że pan nie kłamie, ale nie mogę uwierzyć w to, co pan mówi. To przechodzi ludzką wyobraźnię”. Karski do dziś jest dla Zachodu wielkim wyrzutem sumienia.
Jego świadectwo wciąż powraca w książkach i filmach. Prowokuje pytanie, czy alianci mogli coś więcej zrobić dla uratowania Żydów. Jak bardzo jest ono bolesne, świadczy burza wokół książki Yannica Haenela „Jan Karski”, wydanej już po jego śmierci (zmarł w 2000 r.). W tej fabularyzowanej biografii narrator – sam Karski – nie może się pogodzić, że alianci uczynili sobie z Polski kozła ofiarnego, okrywając ją niesławą, zarzucając Polakom antysemityzm. „Dzięki temu wydaje im się, że są oczyszczeni z zarzutów, oni, którzy w ten czy inny sposób kolaborowali z nazistami. Ale przychodzi taki moment, gdy udawany szacunek nie jest w stanie maskować nikczemności, na której się opiera, wtedy kozioł ofiarny przemawia i hańba, którą go okryto, rozlewa się na innych” – oskarża (ustami swojego bohatera) Haenel.

www.gosc.pl

Jan Karski- foto_Jerzy_Gumowski_FOTONOVA_east_newsJan Karski urodził się przed 100 laty, 24 czerwca 1914 roku w Łodzi jako Jan Romuald Kozielewski. Należy do najwybitniejszych polskich osobowości XX wieku. W czasie II Wojny Światowej, jako kurier, przekazywał informacje władz Polskiego Państwa Podziemnego do rządu polskiego na uchodźstwie w Londynie i aliantom.
W roku 1942 Karski przekazał rządom i władzom stojącym na czele państw alianckich szczegółowy raport zawierający planowaną zagładę Żydów przez niemieckiego okupanta. Dokument zawiera także dokładny opis Polskiego Państwa Podziemnego i zorganizowanego ruchu oporu przeciwko nazistowskiej okupacji. W ówczesnej Europie dokument taki stanowił zjawisko wyjątkowe.
Na temat Holokaustu, masowemu mordowaniu Żydów, Karski mógł przekazywać informacje z pierwszej ręki. Warunki panujące w jednym z niemieckich nazistowskich obozów zagłady i stworzonym przez niemieckiego okupanta Warszawskim Getto widział na własne oczy.
Jan Karski spotkał się osobiście z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Anthonym Edenem, prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem i innymi wysokimi rangą osobistościami świata zachodniego, przekazując im informacje o dramatycznej sytuacji ludzi w okupowanej Polsce. Jego raporty zostały jednak zignorowane i ocenione jako zbyt przesadzone oraz mało wiarygodne.
Po wojnie Karski mieszkał w USA i swoją karierę wykładowcy akademickiego związał z najstarszym katolickim uniwersytetem USA – Georgetown University w Waszyngtonie.
Już pod koniec wojny Karski opisał swoje przeżycia jako kurier w książce „Tajne państwo” (1944),

Sejm RP Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 grudnia 2013 r. ustanowił 2014 Rokiem Jana Karskiego (M.P. 2013 poz. 1019), by w ten sposób przypomnieć o polskim oficerze, kurierze i Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata.

Z wielką radością informujemy, że od 17 maja – 2 czerwca br. staraniem Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Tarnowskiej, wystawa Muzeum Historii Polski: „Jan Karski. Człowiek wolności” będzie gościć w Ośrodku Spotkania Kultur w Dąbrowie Tarnowskiej.
Już dzisiaj serdecznie zapraszamy.

dabrowatar.pl

Dodaj odpowiedź

Twój adres Email nie będzie publikowanyPola wymagane są oznaczone *

*